Spotkamy się kilka lat temu
<p>Podróże w czasie w klimacie wiktoriańskiego s-f? Służę uprzejmie.</p>
– Czy gdybym podjął taką decyzję, nie zmieniłbym w ten sposób rzeczywistość
– Tak, jak najbardziej – przytaknął Anton z entuzjazmem. – Jednocześnie nie stałoby się absolutnie nic. A to dlatego, że nie żyjemy w rzeczywistości, w której pan taką decyzję podjął.
– Czyli na nic nie mamy wpływu?
– Wolę mówić, że na wszystko już wpłynęliśmy. Zamiast postrzegać wszechświat, jako ten, który determinuje nasze wybory, wolę patrzeć na nasze wybory jak na to, co zdeterminowało wszechświat. Nie podoba się panu taka wizja, prawda? Proszę się tym teraz nie kłopotać. Są takie rzeczy, które trudno zrozumieć, zanim się ich nie doświadczy.