Pójdziemy w stronę słońca

<p>Nieznana choroba zbiera tragiczne żniwo, a bliscy ofiar robią, co mogą, żeby znaleźć pomoc. Tylko co, jeśli tej pomocy nikt z pokrzywdzonych tak naprawdę nie chce?</p>

– Mam nadzieję, panie Brown, że zapoznał się pan ze wszystkimi dokumentami – oświadczył lekarz, kiedy zamknęły się za nimi drzwi gabinetu.

– Tak – skłamał mężczyzna.

– Zdaje pan sobie sprawę z tego, że metody, których używamy, są jeszcze na etapie badań i nie zostały oficjalnie uznane za procedury medyczne ani przez departament zdrowia, ani przez żadne organizacje zajmujące się ochroną zdrowia?

– Oczywiście.

– I rozumie pan, że wiąże się to również z tym, że w razie niepowodzenia nie będzie pan mógł mieć w stosunku do nas żadnych roszczeń ani ubiegać się o odszkodowanie, prawda? Zabieg oficjalnie nigdy nie będzie przeprowadzony.

Czytaj dalej